Wiele osób zastanawia się, a właściwie snuje takie teorie, że koronawirusa można zabić pijąc alkohol. Niestety jest to błędne myślenie Do zabijania wszelkiego rodzaju wirusów potrzebne jest stężenie czystego alkoholu, wynosi minimum sześćdziesiąt procent.
Czyli potrzebne jest do tego tak duże stężenie alkoholu w organizmie, które nie obejdzie się bez uszczerbku na zdrowiu. A konkretniej bez śmierci, bo osoby u których stężenie alkoholu we krwi wynosi od trzech do czterech promili czyli od trzy i pół do czterdziestu procent tak naprawdę już walczą o życie. Takie stężenie, które zabija wirusy, to stężenie kilkuset większe.Niestety spożywanie alkoholu w celu ochrony przed wirusem to nie jest ani mądry, ani skuteczny sposób. Zabije on prędzej człowieka, niż wirusa. Przy walce, a właściwie zapobieganiu zachorowań ważne jest aby dbać o higienę osobistą, myć ręce. Ważne jest także aby zwiększyć odporność. Do tego potrzebne są już nawet proste czynności, jak choćby wysypianie się, czy spożywanie witaminy c w naturalnych produktach.